Aktualności

Piszą o DZIADACH

O Dziadach w reżyserii Eimuntasa Nekrošiusa, przygotowanych w sezonie jubileuszowym 250-lecia Teatru Narodowego, piszą recenzenci i teatralni blogerzy:

Centralnie: Marcin Przybylski (Guślarz), od lewej: Szymon Nowak, Adrian Zaremba, Anna Grycewicz, Magdalena Warzecha, Karol Dziuba, Joanna Gryga, Kamil Mrożek, Bartłomiej Bobrowski, Katarzyna Dorosińska, Paulina Szostak, Paulina Korthals (Dusze).
Centralnie: Marcin Przybylski (Guślarz), od lewej: Szymon Nowak, Adrian Zaremba, Anna Grycewicz, Magdalena Warzecha, Karol Dziuba, Joanna Gryga, Kamil Mrożek, Bartłomiej Bobrowski, Katarzyna Dorosińska, Paulina Szostak, Paulina Korthals (Dusze) w Dziadach Adama Mickiewicza w reżyserii Eimuntasa Nekrošiusa. Fot. Krzysztof Bieliński

„W olśniewających Dziadach Eimuntas Nekrošius zrywa z polską tradycją czytania arcydramatu Mickiewicza, szuka ukrytych znaczeń zapisanych w nim słów. Podszywa spektakl gorzką ironią, daje wybrzmieć śmiechowi, mnoży zagadki i pytania. [...] Teatrowi Narodowemu przybyło przedstawienie dla jego misji doskonałe. Kto jeśli nie narodowa scena ma przewartościowywać klasykę, oświetlać ją inaczej, choćby litewskim światłem?” – pisze Jacek Wakar w „Gazecie Prawnej”, w dodatku Kultura. Czytaj więcej

„Nie zrzuciliśmy narodowych masek, o czym marzył Wyspiański. Jakiekolwiek nieszczęście się zdarzy – najłatwiej jest nam włączyć zgraną już płytę mickiewiczowskiej martyrologii, jedyny soundtrack polskiego patriotyzmu. [...] Nekrosius podobnie jak Englert w niedawnym Kordianie uważa polski romantyzm za sprawkę diabelskiej pychy i jedynym partnerem romantycznego bohatera czyni Diabła. To on podszywa się pod Guślarza (Marcin Przybylski), który nakręca rytuał rozpamiętywania przeszłości na cmentarzu – na ziemi zrytej lejami i dziurami, w które wpadają co chwila polscy obrzędnicy. Wracanie do historii nie pozwala nam iść do przodu” – o spektaklu pisze Jacek Cieślak w „Rzeczpospolitej”. Czytaj więcej

„Eimuntas Nekrošius – uznany w Europie mistrz teatru litewskiego – Dziady Mickiewicza przerabia na «swój» teatr [...]. Makówki, także w wersji z namalowanym upiornym uśmiechem, jak dynie na Halloween, stają się powracającym motywem przedstawienia, które jest 4,5-godzinną, momentami irytująco niejasną, a momentami zaskakująco ostrą i trafną satyrą na polskie «życie snem». Snem nie tyle o wolności, co o wielkości, który bywa koszmarem, także – jak zdaje się nam mówić Litwin – dla sąsiednich krajów” –  pisze Aneta Kyzioł w „Polityce”. Czytaj więcej

„...Reżyser z Litwy nie obawia się niczego. Subtelnie, acz brutalnie, żegna się z politycznymi interpretacjami dramatu. Przypomina, nie bez racji, że przecież dramat naszego wieszcza nie jest utworem realistycznym. [...] Tak magiczne przecież, mistyczne Dziady zmuszą nas do myślenia na innych poziomach, niż tylko przez pryzmat narodowych wojenek. Mocne i cenne!” – stwierdza Włodzimierz Neubart (Sakis) na blogu chochlikkulturalny.blogspot.com. Czytaj więcej

„Dziady Eimuntasa Nekrošiusa są wielopiętrowym, złożonym, wyjątkowym dziełem. Nadbudowa formalna doprowadziła, że tekst jest tylko jednym ze środków wyrazu, jednym z wielu narzędzi komunikacyjnych budujących przekaz. Zneutralizowany, przycięty uspokoił się w ekspresji wypowiedzi. Wybrzmiewa całkiem normalnie. Zwyczajnie. W tym kształcie pozwala spokojnie zastanowić się nad pojemnością dzieła naszego wieszcza, który życie potrafił przekuć w sztukę życia w kolejnych pokoleniach rozbudzając emocje, nadzieję i siłę” – czytamy w portalu okiem-widza.blogspot.com. Czytaj więcej

„Eimuntas Nekrošius nie wystawia dramatu Mickiewicza, żeby z litewskiej perspektywy powiedzieć nam, o czym to jest i czemu źle go dotąd czytaliśmy. Te Dziady trzeba czytać kluczem jego osobistych poszukiwań, ustawiać w szeregu innych, wcześniejszych przedstawień, które podpisał. Położone obok spektaklu Zadary, Passiniego czy Rychcika prowokowałyby co najwyżej do stwierdzeń, że jeden artysta widzi w Dziadach jedno, drugi coś innego. [...] Trzeba więc wymazać kartkę do czysta. I spojrzeć na dzieło Mickiewicza oczami Nekrošiusa”.
„W Dziadach Nekrošius prowadzi Konrada za rękę przez piekło literatury i wspomnień, które Konrad sam sobie stworzył, napisał, wymyślił. Dlatego są to Dziady jakby pojedyncze, samotne, szukające zbawienia dla jednego człowieka, a nie wspólnoty i narodu. I również dla samego Nekrošiusa, bo on się z pomnikiem Mickiewicza mierzy, w portrecie Konrada-kreatora się odnajduje. [...] 
Nekrošius znajduje wizualny ekwiwalent myślowej zawartości wypowiadanego fragmentu, zapisuje go w serii czynności scenicznych lub tableau vivant. Z rozpędu bierzemy się za deszyfrację i wtedy okazuje się, że ten obraz oświetla wybrzmiałe dopiero co partie mówione, ma w nich swoje kotwice. No i wracamy myślą do tego, co usłyszeliśmy i wydaje się, że słowa istnieją na scenie dłużej, niż były naprawdę. Przełożone na pantomimę i piktogramy. To daje piękny efekt, ale niezmiernie wymagający, bo żąda od widza pełnej koncentracji, otwartości i zaufania reżyserowi” – swoimi przemyśleniami na temat spektaklu dzieli się Łukasz Drewniak w „K/101. Dziady. Rękodzieło. Część I w portalu teatralny.pl. Czytaj więcej

„Przed nadmierną uczuciowością broni reżysera z Litwy jego wyrafinowany styl, łączący prostotę scenicznego realizmu z minimalizmem form choreograficznych, plastycznych i dźwiękowych, które budują metaforę. [...] Kameralna, napisana na instrumenty akustyczne, ale i elektroniczne muzyka Pawła Szymańskiego tworzy w tym spektaklu klimat dla scen dramatycznych i lirycznych, które reżyser zainscenizował ze świadomością ich własnej «muzyczności». Zrobił to w sposób zaskakujący, przenikliwy i piękny, sam bowiem jest poetą w teatrze, który swoje zadanie pojmuje jako interpretację dzieła dramatycznego, czyli takie «tłumaczenie» jego sensów, które jest jednocześnie «przekładem» na autonomiczne znaki sceniczne. Nie podważają one głównego sensu dzieła Mickiewicza, ale umieszczają w innym rejestrze, jak może powiedzieliby muzykolodzy” – w recenzji „Dusza z ręki poety” pisze Jacek Kopciński w miesięczniku „TEATR”. Czytaj więcej

„Te Dziady Nekrošius wywodzi z samego słowa, to poezja stwarza na scenie jedyną wartą usankcjonowania możliwość rozmowy o życiu i śmierci. Niczego więcej nie potrzeba, spojrzenie na historiozoficzny wymiar dziejów też tłumaczy się w tej sferze, w niej się zawiera jako wspomnienie, opowieść przodków, jeszcze raz śniony sen o wcieleniach tego samego cierpienia. [...] Reżyser przyjmuje dla swojej realizacji jedną, lecz wystarczającą oś scalającą wszystkie części. Podstawową, rzecz można, prawdę Dziadów. Obcowanie żywych z umarłymi, przenikanie się ich światów w każdym momencie, nawet wtedy, gdy wywołuje to groteskę i zakłóca porządek, kiedy najmniej się tego spodziewamy. Po raz kolejny zresztą decyduje w tych chwilach poetyka snu, który powraca w nieoczekiwanych konfiguracjach. [...] Nekrošius gra często prostymi skojarzeniami, jakby to umysł dziecka decydował o tym, co w danym momencie nada słowu najsprytniejszy kontrapunkt. W wielu fragmentach tych Dziadów robi to piorunujące wrażenie... [...] ...to Jan Englert powiedział nie tak dawno, że ma najlepszy zespół w Polsce. No i teraz ma Dziady, najważniejsze dzieło za swojej dyrekcji pewnie od czasu Kosmosu Jarockiego” – ocenia Przemysław Skrzydelski w recenzji pt. „Wokół cmentarza” wSieci. Czytaj więcej

„Wyobraźnia reżyserska Nekrošiusa jest nieograniczona, jego zdolność do budowania nieoczekiwanych, wielopiętrowych, wielowymiarowych teatralnych metafor, do tego głęboko zakorzenionych w tekście i kulturze, jest porażająca. Każda z nich zdumiewa inteligencją, chirurgiczną precyzją i konsekwencją, a metafizyka – raz po raz pojawiająca się na ich styku – była dla mnie źródłem głębokich i oczyszczających przeżyć” – wyjawia Tomasz Domagała na blogu domagalasiekultury.blog.pl. Czytaj więcej

Na pierwszym planie: Grzegorz Małecki (Gustaw-Konrad), na drugim planie: Paweł Paprocki (Diabeł), Wiktoria Gorodeckaja (Maryla). Fot. Krzysztof Bieliński
Na pierwszym planie: Grzegorz Małecki (Gustaw-Konrad), na drugim planie: Paweł Paprocki (Diabeł), Wiktoria Gorodeckaja (Maryla) w Dziadach Adama Mickiewicza w reżyserii Eimuntasa Nekrošiusa. Fot. Krzysztof Bieliński

„Nekrošius powiódł mnie ścieżką, której istnienia zupełnie nie zakładałem. Robiąc przedstawienie niebywale autorskie, potężnie naznaczone własną wizją, okazał się najwierniejszy samemu Mickiewiczowi – geniuszowi, który nie daje się włożyć w jakiekolwiek jednoznaczne ramy. Pokazał, że Mickiewicz tyleż do Polaków należy, co do nich nie należy i że może być z powodzeniem odczytywany poza martyrologiczną sztancą. I nawet powinien, bo dopiero wówczas jego słowa – jakże chętnie klepane bez zrozumienia niczym narodowy różaniec – stają się klarowne” – stwierdza Andrzej Saramonowicz w portalu naTemat.pl. Czytaj więcej

„Myśląc o walorach inscenizacyjnych tych Dziadów, trzeba powiedzieć, że takich Dziadów w teatrze polskim jeszcze nie było. Wszystkie bowiem, nie wyłączając przedstawienia Adama Hanuszkiewicza, były dostojne – mimo ruchu i zmienności form czy rytmu jakoś statyczne. [...] I zawsze były bardziej skupione na słowie niż na przeżywaniu, grze, geście, ruchu w przestrzeni. Te Dziady zostały zaaranżowane przede wszystkim jako widowisko...” – o spektaklu pisze Bożena Frankowska w portalu AICT-Sekcja Polska Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Teatralnych. Czytaj więcej

„Dziady Nekrošiusa są dziełem wybitnym, materializacją nieokiełznanej wyobraźni litewskiego reżysera, wizją teatru pokazaną z perspektywy artysty postrzegającego rzeczywistość w nieoczywisty sposób. Niejednokrotnie będziemy do tej inscenizacji wracać, analizować poszczególne sceny, role, badać znaczenie wyjątkowych kostiumów Nadeždy Gultiajevej, o których można by napisać osobny esej. Będziemy słuchać rewelacyjnej muzyki Pawła Szymańskiego i zastanawiać się nad sensem wykorzystanych przez niego motywów. Będziemy podziwiać genialne reżyserskie pomysły, tworzące coś na kształt ogrodu o rozwidlających się ścieżkach. Możemy pójść w różnych kierunkach, ale niezależnie od tego, jaką trasę wybierzemy, każda okaże się fascynującą wyprawą w świat literatury i teatru, w głąb natury człowieka i artysty” – podsumowuje Malwina Głowacka w portalu teatralny.pl. Czytaj więcej

O kreacjach aktorskich w Dziadach:

Grzegorz Małecki (Gustaw-Konrad). Fot. Krzysztof Bieliński
Grzegorz Małecki (Gustaw-Konrad) w Dziadach Adama Mickiewicza w reżyserii Eimuntasa Nekrošiusa. Fot. Krzysztof Bieliński

„...Małecki zmienia Wielką Improwizację w wyznanie przegranego racjonalisty, logika, co nie umie uporządkować świata, choć zdaje sobie sprawę z własnego potencjału. Świetna kreacja Małeckiego jest zwycięstwem aktorskiej pokory, budowana z kilku mocnych znaków, jak ciężki krok, mocny głos, rozczapierzone palce rąk. Mateusz Rusin rzuca zupełnie inne światło na księdza Piotra, w widzeniu zamieniając go w... bociana, targanego na różne strony przez powołanie i misję ocalenia narodu. Kilkoma ostrymi kreskami powinności stania po stronie dobra swą Kmitową rysuje Magdalena Warzecha – cieszy powrót zbyt rzadko obecnej na scenie znakomitej aktorki. Równoprawną wobec Konrada postacią staje się Guślarz w doskonałym wykonaniu Marcina Przybylskiego, potem przeistaczający się w Diabła. Nie ma wątpliwości, że mamy w całości do czynienia z szatańską rozgrywką, co przywołuje inne znaczenie samego obrzędu”. (Jacek Wakar w „Gazecie Prawnej”,  w dodatku Kultura. Czytaj więcej)

„To już jest inny Gustaw, Konrad. Nowoczesny, dzisiejszy, współczesny. Bez złudzeń, sentymentów, które jeśli chce, może zagrać dla świata a nawet przed Bogiem. Spokój, pełna kontrola, opanowanie wynikające z pewności siebie”. (okiem-widza.blogspot.com. Czytaj więcej)

„[Małecki] Gdy mówi, do niczego już nie przekonuje, swoją ideę podaje jako jedno z możliwych rozwiązań, dokładnie tak, jakby budował z Bogiem wspólny projekt, który wymaga wyrównanych negocjacji. Fenomenalnie przemyślana strategia Nekrošiusa, na pewno piekielnie trudno Małeckiemu rozpracować w sobie każdy jej szczegół, pozostanie o nią niespokojny, ale w gruncie rzeczy niesłusznie. Udało mu się coś niezwykłego: pokonać nasze oczekiwania i przekonać do tego, że Konrad jest jednym z nas, co więcej, wcale nie stanowi centrum tej opowieści, choć zaczyna, próbując wszystkim wmówić, że walczy o szczególną pozycję. Jego Konrad walczy także z samym Mickiewiczem, biorąc siebie w nawias. Mistrzostwo roli mimo wątpliwości, niepewność w imię uczciwości”. (Przemysław Skrzydelski w recenzji pt. „Wokół cmentarza” wSieci. Czytaj więcej)

„Małecki jest Konradem bezradnym, a przez to wzruszającym i tragicznym. Jest przy tym do bólu polskim inteligentem współczesnym: kiedy mówi „daj mi rząd dusz!”, nie tylko nie wierzy w ów rząd dusz, ale i w istnienie samego Boga, który miałby mu go dać. Konrad Małeckiego nie żąda, on prosi i skamle, ale za tą bezwstydnie ujawnianą niemęską słabością stoi najdramatyczniejszy z metafizycznych dramatów: Bóg nie chce się ze mną podzielić nie dlatego, iż zazdrośnie strzeże swej potęgi, ale dlatego, że go po prostu nie ma. Zatem skamlenie jest formą przywołania Boga w ogóle, a nie Boga, co do którego istnienia nie ma się wątpliwości, a ma się je jedynie wobec jego intencji”. (Andrzej Saramonowicz w portalu naTemat.pl. Czytaj więcej)

„Takiej Wielkiej Improwizacji na polskiej scenie jeszcze nie słyszano. Grzegorz Małecki jako Konrad w inscenizacji Eimuntasa Nekrošiusa na Scenie Narodowej zamiast po gwałtowne gesty, patetyczne i mocno artykułowane frazy i całą tę gorączkę emocjonalną z repertuaru romantycznego – sięga po intymność. Jego zmagania z Bogiem przypominają bez mała rozmowę z przyjacielem, emocje są powściągane, a zastosowane środki ekspresji zdumiewają prostotą. [...] Na naszych oczach zamiast Konrada ekstrawertyka rodzi się introwertyk”.
„...w inscenizacji Nekrošiusa można odnaleźć wiele innych odmienności i piękności, nieprzeczuwanych wcześniej, które artysta wydobywa w zgodzie z własną teatralną wyobraźnią i sposobem widzenia świata. Zaskakująca jest groteskowa interpretacja postaci Senatora (Arkadiusz Janiczek), który tym razem nie tyle odstręcza swoją obłudą i okrucieństwem, ile bezradnością prowincjonalnego głupca. Zdumiewa związanie postaci Guślarza i Diabła w jedną (Marcin Przybylski), co wpisuje ją w tradycję faustowską i sprawia, że światem mroku i guseł zarządza ciemna moc. Takich odkryć można by odnotować więcej, a jeszcze więcej osiągnięć aktorskich (Wiktoria Gorodeckaja jako Dziewczyna, Mateusz Rusin jako Ksiądz Piotr)”. (Tomasz Miłkowski w w portalu AICT-Sekcja Polska Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Teatralnych. Czytaj więcej)

„Mateusza Rusina wpycha Nekrošius w jedno z najtrudniejszych zadań tego spektaklu i jednocześnie chyba najbardziej perwersyjną scenę tych Dziadów, która ma w sobie coś z przewrotności Swinarskiego. Oto Ksiądz Piotr wyciągnięty na środek sceny przez dwoje dzieci-aniołków ulega wyśmianiu totalnemu. Dla ostrości sytuacji jeszcze oświetlą go dwoma reflektorami. Chyba tylko aby przekazać, że ma prawo do przepowiadania przyszłości ojczyzny, Rusin przemienia się w bociana, czyli też w polskie barwy.[...] Nekrošius zbudował obraz niezwykle intensywny, wbudowując sielankową symbolikę w przestrzeń prowokacji. Rusin zaś poraża, odnajdując w tym wyśmianiu siłę, by wykrzyczeć swoje”. „Rollisonowa Kingi Ilgner z kolei przełamuje ten nastrój, nagle rzeczywistość staje się namacalna, a groteska przechodzi w tragedię. Senator też staje się nad wyraz realny, gdy Rollisonowa jako zmaltretowanie ciało syna wciska mu w ramiona snop zboża, próbując go podpalić. Janiczek rozwija tę rolę tak, by w kilkanaście minut osiągnąć najtrudniejsze rejestry z innych gatunków. Ilgner ma w tym sensie już zadanie łatwiejsze, ale to ona tę tragedię wprowadza na salon. Poza tym wie, że wielu czeka na obraz matki tak ugruntowany w polskim teatrze. Ilgner i Janiczek – kolejni triumfujący w śnie Nekrošiusa”. 
„Tak ustawionych scen zbiorowych nie pamiętam od czasu największych dzieł Grzegorzewskiego na narodowej scenie, choć to i tak porównanie dalekie. Precyzja Nekrošiusa, plastyczny wymiar ruchu, istnienie aktorów w oświetleniu – trudno tu o konkurencję, zwłaszcza dziś. No i Przybylski. Jego dyskretne przechodzenie od pewności siebie Guślarza po dyskretną obecność diabła. I świadomość finału, gdy rozumie, że dopełnia się cykl, w którym pojęliśmy prawdę, czym te «Dziady» były. Życiowa rola. Zwyczajnie nie sposób w niej już niczego poprawić”. (Przemysław Skrzydelski w recenzji pt.„Wokół cmentarza” wSieci. Czytaj więcej)

„Aktor zawsze musi umieć odnaleźć się w przestrzeni teatru. Magdalena Warzecha robi to znakomicie. Różnicuje estetykę scen, w których się pojawia, w scenie z Rollisonową zachowuje się tak, że upada cały mit, który wykształciło dwieście lat obcowania z mickiewiczowskim tekstem”. (Włodzimierz Neubart (Sakis) na blogu chochlikkulturalny.blogspot.com. Czytaj więcej)

 

  • INNE ROZKOSZE – spektakle odwołane

    Teatr Narodowy | Scena przy Wierzbowej im. Jerzego Grzegorzewskiego. Fot. Marta Ankiersztejn

    Z przykrością informujemy, że z powodu choroby w zespole aktorskim spektakle Innych rozkoszy w dniach 28, 29 i 30 października zostały odwołane.

  • Repertuar listopadowy

    Cezary Kosiński (Faust), Hanna Wojtóściszyn (Małgorzata) w FAUŚCIE Johanna Wolfganga Goethego w reż. Wojciecha Farugi. Fot. Marta Ankiersztejn

    Premiera Słodkiego ptaka młodości Tennessee Williamsa w reżyserii Małgorzaty Bogajewskiej. A ponadto Faust, Czekając na Godota i wiele innych tytułów. 

  • Repertuar październikowy

    Na pierwszym planie: Anna Grycewicz (Wita) w TERMOPILACH POLSKICH Tadeusza Micińskiego w reż. Jana Klaty. Fot. Marta Ankiersztejn

    Oresteja wg scenariusza i w reżyserii Luka Percevala! Premiera 10 października. Wśród tytułów – Termopile polskie, Moralność pani Dulskiej i Zaćmienie w dwóch aktach.

  • ORESTEJA – wybór pierwszych popremierowych recenzji

    Scena zbiorowa. Fot. Mariia Shulga

    Przedstawiamy wybór pierwszych popremierowych recenzji Orestei wg scenariusza i w reżyserii Luka Percevala.

  • Klaudia Gębska z nagrodą główną Festiwalu „m-Teatr”!

    Zuzanna Saporznikow (Agnieszka), Patrycja Soliman (Padawanka), Kinga Ilgner (Magda), Anna Lobedan (Kasandra), Aleksandra Justa (Rebecca), Edyta Olszówka (Kamila) w MĘŻCZYŹNI OBJAŚNIAJĄ MI ŚWIAT Rebekki Solnit w reż. Klaudii Gębskiej. Fot. Karolina Jóźwiak

    Klaudia Gębska za reżyserię spektaklu Mężczyźni objaśniają mi świat Rebekki Solnit, wg scenariusza Mariusza Gołosza otrzymała główną nagrodę 16. Festiwalu Koszalińskie Konfrontacje Młodych „m-Teatr”!

  • Repertuar grudniowy

    Centralnie: Beata Fudalej (Ruth Berlau) w SKÓRZE WĘŻA autorstwa i w reż. Artura Urbańskiego. Fot. Krzysztof Bieliński

    Premiera 451° Fahrenheita wg Raya Bradbury’ego w reżyserii Jana Klaty! Wśród tytułów: Skóra węża. Bilety na 451° Fahrenheita dostępne będą wkrótce.

  • TEATR DLA SENIORÓW I STUDENTÓW

    Karol Pocheć (Książę Józef), Danuta Stenka (Katarzyna) w TERMOPILACH POLSKICH Tadeusza Micińskiego w reż. Jana Klaty. Fot. Karolina Jóźwiak

    Wśród propozycji – Termopile polskie. Na jeden dokument uprawniający do zniżki przysługują dwa bilety w cenach promocyjnych. Zapraszamy!

  • ORESTEJA z Honorowym Patronatem Ambasady Belgii

    ORESTEJA wg scenariusza i w reżyserii Luka Percevala, grafika: Mat Kubaj / Archiwum Artystyczne Teatru Narodowego

    Ambasada Belgii objęła honorowym patronatem premierę ORESTEI wg scenariusza i w reżyserii Luka Percevala, jednego z najważniejszych europejskich twórców teatralnych. 

  • Co się dzieje w naszych umysłach i sercach?

    Hanna Wojtóściszyn (Ifigenia), Danuta Stenka (Hekuba) w ORESTEI wg scenariusza i w reż. Luka Percevala. Fot. Mariia Shulga

    Luk Perceval przygotował spektakl Oresteja według własnego scenariusza na motywach trylogii Ajschylosa. Premiera odbyła się 10 października. 

  • Jan Klata z Nagrodą im. Cypriana Kamila Norwida!

    TERMOPILE POLSKIE – próby: Jan Klata (reżyser). Fot. Marta Ankiersztejn

    Jan Klata został uhonorowany Nagrodą im. Cypriana Kamila Norwida za reżyserię, adaptację i opracowanie muzyczne spektaklu Termopile polskie Tadeusza Micińskiego.

  • Vouchery do Teatru Narodowego

    Voucher do Teatru Narodowego. Fot. Marta Ankiersztejn

    Długoterminowe vouchery do Teatru Narodowego to wyjątkowy podarunek. Są dostępne online oraz w kasach Teatru. 

  • Rezydencja artystyczno-badawcza w TN

    Mykyta Poliakov. Fot. Imra Tzariowa

    Już jesienią swoją rezydencję artystyczno-badawczą w Teatrze Narodowym odbędzie Mykyta Poliakov, ukraiński reżyser teatralny i dyrygent. 

  • Z ogromnym smutkiem żegnamy Jana Frycza

    Jan Frycz, aktor Teatru Narodowego. Fot. Marta Ankiersztejn

    Jan Frycz zmarł 15 sierpnia 2026 roku. Był jednym z najwybitniejszych polskich aktorów.

  • Podsumowanie sezonu 2025/2026

    Scena zbiorowa, na pierwszym planie: Jerzy Radziwiłowicz (Król) w TERMOPILACH POLSKICH Tadeusza Micińskiego w reż. Jana Klaty. Fot. Karolina Jóźwiak

    Zakończyliśmy pierwszy sezon pod dyrekcją Jana Klaty. Przygotowaliśmy 5 premier, zagraliśmy 417 przedstawień, a odwiedziło nas 87 567 widzek i widzów. Dziękujemy za ten wspólny czas!

     

  • MORALNOŚĆ PANI DULSKIEJ – popremierowe recenzje

    Hanna Wojtóściszyn (Hanka), Kamil Mrożek (Zbyszko Dulski), Małgorzata Kożuchowska (Pani Dulska). Fot. Tobiasz Papuczys

    „Anna Augustynowicz odczytała Moralność pani Dulskiej wprost fantastycznie”, „wybitna jest Małgorzata Kożuchowska w roli tytułowej” – przedstawiamy wybór popremierowych recenzji. 

  • Za fasadą | premiera MORALNOŚCI PANI DULSKIEJ

    Michalina Łabacz (Mela Dulska), Małgorzata Kożuchowska (Pani Dulska) w MORALNOŚCI PANI DULSKIEJ Gabrieli Zapolskiej w reż. Anny Augustynowicz. Fot. Tobiasz Papuczys

    Koncert hipokryzji i pozorów – co kryje się za fasadą? Moralność pani Dulskiej Gabrieli Zapolskiej w reżyserii Anny Augustynowicz, z Małgorzatą Kożuchowską w roli tytułowej.  

  • Rozmowa z Anną Augustynowicz

    MORALNOŚĆ PANI DULSKIEJ – próby: Anna Augustynowicz – reżyserka. Fot. Marta Ankiersztejn

    „Salon państwa Dulskich jest kryjówką, ale także ringiem" – mówi Anna Augustynowicz, reżyserka Moralności pani Dulskiej Gabrieli Zapolskiej.

  • „KLASA TN. Pierwszy dzwonek” – finał 5. edycji!

    Zakończyliśmy tegoroczną, 5. edycję projektu edukacyjnego „KLASA TN. Pierwszy dzwonek” z udziałem uczennic i uczniów warszawskiej Szkoły Podstawowej nr 211. 

  • „KLASA TN. Drugi dzwonek” – finał 5. edycji!

    Za nami finał 5. edycji projektu „KLASA TN. Drugi dzwonek”! 10 czerwca odbyły się pokazy warsztatowe XLIX LO z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Johanna Wolfganga Goethego.

  • PROWADŹ SWÓJ PŁUG... – wybór recenzji

    Jacek Mikołajczak (Wielka Stopa), Mirosław Konarowski (Prezes), Dominika Kluźniak (Janina Duszejko), Piotr Grabowski (Komendant) w spektaklu PROWADŹ SWÓJ PŁUG PRZEZ KOŚCI UMARŁYCH Olgi Tokarczuk w reż. Ewy Platt. Fot. Przemysław Jendroska

    Recenzje po premierze: „Spektakl gęsty od emocji i wizualnych metafor”, „postać Duszejki w kreacji Dominiki Kluźniak tchnie autentyzmem”, „świetny spektakl Ewy Platt”.

  • Wystawieni na strzał. Rozmowa z Ewą Platt

    PROWADŹ SWÓJ PŁUG PRZEZ KOŚCI UMARŁYCH Olgi Tokarczuk – próba: Ewa Platt (reżyseria). Fot. Marta Ankiersztejn

    Ewa Platt inscenizuje Prowadź swój pług... Olgi Tokarczuk. „Duszejko nie chce popaść w szaleństwo tego świata – mówi o głównej bohaterce reżyserka. – A jest to świat, którym rządzi wieczne polowanie”.

  • Świat, którym rządzi wieczne polowanie

    Dominika Kluźniak (Janina Duszejko) w spektaklu PROWADŹ SWÓJ PŁUG PRZEZ KOŚCI UMARŁYCH Olgi Tokarczuk w reż. Ewy Platt. Fot. Przemysław Jendroska

    Prowadź swój pług przez kości umarłych na podstawie powieści Olgi Tokarczuk w reżyserii Ewy Platt. Premiera odbyła się 25 kwietnia na dużej scenie Teatru.

  • MĘŻCZYŹNI OBJAŚNIAJĄ MI ŚWIAT – wybór recenzji

    Aleksandra Justa (Rebecca) w MĘŻCZYŹNI OBJAŚNIAJĄ MI ŚWIAT Rebekki Solnit w reż. Klaudii Gębskiej. Fot. Karolina Jóźwiak

    „Doskonale mapuje drogę, jaką przebyło samo pojęcie mansplainingu”, „świetnie balansuje między humorem a powagą” – przedstawiamy wybór popremierowych recenzji. 

  • Jesteś wolna, ważna, potrzebna

    Klaudia Gębska, reżyserka MĘŻCZYŹNI OBJAŚNIAJĄ MI ŚWIAT Rebekki Solnit. Fot. Marta Ankiersztejn

    „Chcemy odzyskać to słowo – feminizm, chcemy, by niosło ze sobą równość, empatię, zrozumienie” – mówi Klaudia Gębska, reżyserka spektaklu Mężczyźni objaśniają mi świat Rebekki Solnit.

  • Słowa mają moc

    Zuzanna Saporznikow (Agnieszka), Patrycja Soliman (Padawanka), Kinga Ilgner (Magda), Anna Lobedan (Kasandra), Aleksandra Justa (Rebecca), Edyta Olszówka (Kamila) w MĘŻCZYŹNI OBJAŚNIAJĄ MI ŚWIAT Rebekki Solnit w reż. Klaudii Gębskiej. Fot. Karolina Jóźwiak

    „Słowa mają moc” – pisze Rebecca Solnit. Twórcy spektaklu Mężczyźni objaśniają mi świat zastanawiają się, jak nazywać rzeczywistość i jak wyznaczać granice.

  • DZIADY – 10 lat od premiery

    Paulina Szostak (Anioł), Grzegorz Małecki (Gustaw-Konrad), Paulina Korthals (Anioł) w DZIADACH Adama Mickiewicza w reż. Eimuntasa Nekrošiusa. Fot. Krzysztof Bieliński

    Na 250-lecie Teatru Narodowego Eimuntas Nekrošius, litewski poeta sceny, wystawił Dziady. Zapraszamy do obejrzenia materiału wideo o tym niezwykłym przedstawieniu.

  • FAUST zza kulis

    FAUST Goethego w reż. Wojciecha Farugi zza kulis: scena zbiorowa. Fot. Marta Ankiersztejn

    Faust z innej perspektywy! Zaglądamy za kulisy przedstawienia w reżyserii Wojciecha Farugi. Zdjęcia Marty Ankiersztejn – świadectwo chwili. 

  • NIEWYCZERPANY ŻART – wybór recenzji po premierze

    Paweł Brzeszcz (Gangster), Robert Czerwiński (Don Gately), Hubert Woliński (Gangster) w NIEWYCZERPANYM ŻARCIE Davida Fostera Wallace’a w reż. Kamila Białaszka. Fot. Karolina Jóźwiak

    „Spektakl wydaje się trafiać ze swoim szaleństwem w sedno współczesności”, „Wszystkie kreacje aktorskie są imponujące” – przedstawiamy wybór popremierowych recenzji.

  • Algorytm. Rozmowa z Kamilem Białaszkiem

    NIEWYCZERPANY ŻART – próby: Kamil Białaszek (reżyser). Fot. Marta Ankiersztejn

    „To opowieść o ambicji, która przeradza się w rodzaj uzależnienia. Szukamy czegoś, co nas odetnie od bodźców. Jedną z tych rzeczy jest algorytm” – mówi reżyser Niewyczerpanego żartu.

  • Z ogromnym smutkiem żegnamy Piotra Cieplaka

    Piotr Cieplak. Fot. Marta Ankiersztejn

    Odszedł nasz Przyjaciel i Mistrz – Piotr Cieplak. Składamy najszczersze kondolencje Rodzinie, Bliskim oraz wszystkim, dla których Jego sztuka była drogowskazem.


  • TERMOPILE POLSKIE – wybór popremierowych recenzji

    Karol Pocheć (Książę Józef), Paweł Paprocki (Dąbrowski), Anna Grycewicz (Wita), Cezary Kosiński (Kościuszko) w TERMOPILACH POLSKICH Tadeusza Micińskiego w reż. Jana Klaty. Fot. Karolina Jóźwiak

    „Termopile polskie są spektaklem niebezpiecznie współczesnym”, „Jan Klata swoją dyrekcję otwiera spektakularnie” – wybór recenzji po premierze.

  • TERMOPILE POLSKIE z innej perspektywy

    TERMOPILE POLSKIE Tadeusza Micińskiego w reżyserii Jana Klaty | fotografia zza kulis: Anna Grycewicz (Wita). Fot. Marta Ankiersztejn

    Przygotowania, scena widziana zza kulis, spojrzenie z innej perspektywy – przedstawiamy zdjęcia zza kulis Termopil polskich autorstwa Marty Ankiersztejn.   

  • Bartłomiej Kiełbowicz | KRAJ(OBRAZ)WOJNY

    KRAJ(OBRAZ)WOJNY | wystawa Bartłomieja Kiełbowicza towarzysząca premierze TERMOPIL POLSKICH Tadeusza Micińskiego w reż. Jana Klaty. Fot. Marta Ankiersztejn

    Towarzysząca spektaklowi Termopile polskie w reżyserii Jana Klaty wystawa/interwencja Bartłomieja Kiełbowicza to opowieść o współczesności zdeterminowanej przez historię.

  • Przeklęty los | premiera TERMOPIL POLSKICH

    Scena zbiorowa, centralnie: Karol Pocheć (Książę Józef) w TERMOPILACH POLSKICH Tadeusza Micińskiego w reż. Jana Klaty. Fot. Karolina Jóźwiak

    Przeklęty los naszej części Europy, pytania o narodową wspólnotę – premiera Termopil polskich Tadeusza Micińskiego w reżyserii Jana Klaty 22 listopada z okazji 260-lecia Teatru Narodowego.

  • 260 lat Teatru Narodowego!

    PORTRET WOJCIECHA BOGUSŁAWSKIEGO, Józef Reichan, 1798 (domena publiczna)

    260 lat temu, 19 listopada 1765 roku, zespół polskich aktorów dał premierę Natrętów Józefa Bielawskiego pod kierunkiem autora. 

  • DZIADY zza kulis

    Anna Grycewicz (Dusza), Grzegorz Małecki (Gustaw-Konrad) w DZIADACH Adama Mickiewicza w reż. Eimuntasa Nekrošiusa. Fot. Marta Ankiersztejn

    Intrygujący świat Dziadów Eimuntasa Nekrošiusa w obiektywie Marty Ankiersztejn. Przedstawienie litewskiego mistrza teatru do dzisiaj pozostaje w naszym repertuarze. 

  • Wspominamy Jerzego Grzegorzewskiego

    JERZY GRZEGORZEWSKI – WSPOMNIENIE | kadr z materiału wideo

    Wspominamy jednego z najoryginalniejszych inscenizatorów polskiej sceny. 9 kwietnia przypada 20. rocznica śmierci Jerzego Grzegorzewskiego. Zachęcamy do obejrzenia materiału wideo.

  • Trzytomowa publikacja o Jerzym Grzegorzewskim

    Wieczór promocyjny trzytomowego wydawnictwa poświęconego Jerzemu Grzegorzewskiemu | Teatr Narodowy, Scena przy Wierzbowej, 29 stycznia 2024. Fot. Marta Ankiersztejn

    Składają się na nią – wielokrotnie nagradzana To. Biografia Jerzego Grzegorzewskiego Maryli Zielińskiej oraz album fotograficzny Jerzy Grzegorzewski 1939–2005 pod red. Janusza Górskiego.

  • Spektakle Teatru Narodowego online

    Marcin Hycnar (Fuks), Robert Jarociński (Tolo), Małgorzata Kożuchowska (Lena), Zbigniew Zapasiewicz (Leon), Kamilla Baar (Lulusia), Oskar Hamerski (Witold) w KOSMOSIE Witolda Gombrowicza w reżyserii Jerzego Jarockiego. Fot. Stefan Okołowicz

    Wśród telewizyjnych wersji spektakli dostępnych online: Sędziowie w reż. Jerzego Grzegorzewskiego, Kosmos i Miłość na Krymie w reż. Jerzego Jarockiego, Śluby panieńskie w reż. Jana Englerta.

  • SZTUKA ROZMOWY. Podcast Teatru Narodowego

    Podcast Teatru Narodowego SZTUKA ROZMOWY

    Jak buduje się artystyczne relacje? Rozmowy z aktorkami i aktorami Teatru Narodowego. Zapraszamy do słuchania!

  • WYKŁADY OTWARTE Teatru Narodowego online (audio)

     Tomasz Sapryk (Grabarz), Mateusz Rusin (Józef Leon Girtak), Jerzy Radziwiłowicz (Pułkownik Manfred hr. Giers) w BEZIMIENNYM DZIELE Stanisława Ignacego Witkiewicza w reżyserii Jana Englerta. Premiera w Teatrze Narodowym 2 marca 2013. Fot. Andrzej Wencel

    Wykłady Teatru Narodowego online dotyczące badań nad twórczością wielkich osobowości polskiej kultury.