Aktualności
Za fasadą | premiera MORALNOŚCI PANI DULSKIEJ
21/06/2026
Koncert hipokryzji i pozorów – co kryje się za fasadą? Moralność pani Dulskiej Gabrieli Zapolskiej w reżyserii Anny Augustynowicz. Premiera przedstawienia odbyła się 20 czerwca na Scenie przy Wierzbowej im. Jerzego Grzegorzewskiego, w roli tytułowej – Małgorzata Kożuchowska.

Na plakacie wykorzystano obraz Joanny Ambroz Ludzie, którzy zawsze chcieliby mieć dobry dzień. Joanna Ambroz
Anna Augustynowicz sięgnęła po opowieść o jednej z najsłynniejszych polskich rodzin, by podjąć temat hipokryzji, postaw, jakie przyjmujemy wobec świata i społecznej opresji. Oglądamy historię o kobietach stawiających czoła patriarchalnemu, opartemu na twardym pieniężnym kapitale systemowi, ale i o wychowywanych przez kobiety mężczyznach. „Współczesne kołtuństwo nie musi już nazywać się kołtuństwem – mówi Augustynowicz. – Dzisiaj rzadziej mówimy o filistrze, kołtunie czy mieszczuchu, częściej o hipokryzji, dysonansie poznawczym, może także o rodzinie do «przeterapeutyzowania». Ale zmiana języka niewiele tu zmienia. W pewnym stopniu wszyscy jesteśmy uczestnikami korowodu ludzkiej komedii. Chcemy dobrze wypaść na tle społeczności, do której przynależymy lub z którą się identyfikujemy, chcemy wydać się opinii publicznej lepszymi, niż jesteśmy. Czasami robimy to bezmyślnie, czasami z premedytacją i krzywdzimy przy tym innych, a co najciekawsze szukamy dla takiego postępowania usprawiedliwienia. Moralność pani Dulskiej stanowi partyturę ludzkich melodii napisaną na postaci, które ze sobą współistnieją, grają ze sobą, walczą – i układają się w wesoły, a przez to bardzo smutny koncert” (W kryjówce Dulskich. Rozmowa z Anną Augustynowicz).
Owładnięta obsesją kontroli Dulska, piorąc brudy w czterech ścianach, buduje życie fasadowe, na pokaz – takie, w którym trudno o niezależność, wolność, miłość, łatwiej natomiast o zadawanie ran, o krzywdę wyrządzaną drugiemu człowiekowi. Dom państwa Dulskich okazuje się kryjówką, swoistym więzieniem, ale i ringiem, na którym wymierza się i otrzymuje kolejne ciosy. Każdy z bohaterów, rozdarty między potrzebą budowania odpowiedniego wizerunku a rzeczywistymi potrzebami, pisze w nim swój własny dramat – dramat przesycony silnymi emocjami, pożądaniami, a przede wszystkim lękiem oraz niezrealizowanymi wielkimi i małymi pragnieniami – tymi duchowymi, ale przecież i materialnymi. „Salon państwa Dulskich jest kryjówką, ale także ringiem – podkreśla reżyserka. – Kolejne rundy, które rozgrywają bohaterowie komedii, układają się w serię rolek: dynamicznych, powtarzalnych zapisów scen z życia rodzinnego. Chcemy każdą z postaci dramatu pokazać jako człowieka, który nie jest pozbawiony pragnień, ale z powodu lęku nie potrafi wyjść z przestrzeni kryjówki”. (W kryjówce Dulskich. Rozmowa z Anną Augustynowicz). O przestrzeni kryjówki pisze Józef Tischner w tekście, którego fragmenty zamieszczone są w programie przedstawienia: „Niekiedy coś niedobrego dzieje się z ludzką nadzieją. Nadzieja jakby malała w człowieku, a wraz z tym maleje również przestrzeń życia człowieka. […] Człowiek zamiast krążyć swoją drogą, czuje się zmuszony szukać gdzieś w przestrzeni kryjówki dla siebie. W kryjówce tej chroni się przed światem i przed innymi. […] Kryjówka to miejsce wolności zalęknionej, wolności zatroskanej, potrzeba chronienia siebie. Otwarta przestrzeń nadziei to przestrzeń wolności zatroskanej, potrzeba realizowania wartości”. (Józef Tischner, Ludzie z kryjówek, „Znak” 1978, nr 283, fragm.)
W sto dwadzieścia lat po prapremierze słynnego dzieła Gabrieli Zapolskiej, nadal znakomicie się w nim przeglądamy, nawet jeśli tak trudno nam się do tego przyznać. „To oczywiście nie jest tak, że Dulska przypisana jest do jednego, ultrakonserwatywnego światopoglądu. Ona jest w każdym z nas, bez względu na wykształcenie, płeć, status społeczny, kapitał kulturowy, sympatie polityczne czy stosunek do religii – zaznacza Aleksandra Warecka w tekście Dulska w nas zamieszczonym w programie spektaklu. – Może mieszkać w bloku, na zamkniętym osiedlu lub w domku jednorodzinnym. Może podróżować po świecie, latać do bogatego Dubaju, zbudowanego na wyzysku migrantów. Może być tolerancyjna i kochać przyrodę. Walczyć z wycinką drzew i jednocześnie być na diecie pudełkowej generującej co miesiąc kilogramy plastiku”.

Małgorzata Kożuchowska (Pani Dulska) w Moralności pani Dulskiej Gabrieli Zapolskiej w reżyserii Anny Augustynowicz. Fot. Tobiasz Papuczys
W przedstawieniu występują: Małgorzata Kożuchowska w roli Pani Dulskiej, Arkadiusz Janiczek jako Pan Dulski. Zbyszkiem Dulskim jest Kamil Mrożek, Hesią Dulską – Paulina Szostak, Melą Dulską – Michalina Łabacz. Juliasiewiczową z Dulskich gra Gabriela Muskała, Lokatorkę – Anna Grycewicz. Hanką jest Hanna Wojtóściszyn, Tadrachową – Beata Fudalej.
Spektakl wyreżyserowała Anna Augustynowicz. Autorem scenografii jest Marek Braun, projekty kostiumów przygotował Tomasz Armada, muzykę skomponował Jan Marek Kamiński. Za reżyserię światła i projekcje wideo odpowiada Wojciech Kapela, za choreografię – Bartosz Dopytalski. Asystentem kostiumografa jest Filip Holak, incpicjentem – Adam Borkowski, suflerką – Anna Leszczyńska. Realizatorami światła są – Jarosław Wydrych i Tomasz Księżak, realizatorami dźwięku – Marcin Kotwa i Maciej Śliż, realizatorami wideo – Mariusz Chałubek i Paweł Woźniak.
Strona przedstawienia Moralność pani Dulskiej
Moralność pani Dulskiej Gabrieli Zapolskiej w reżyserii Anny Augustynowicz | premiera na Scenie przy Wierzbowej im. Jerzego Grzegorzewskiego 20 czerwca 2026, godz. 19:30
Kolejne zaplanowane przedstawienia:
21, 23, 24, 25, 26 czerwca, godz. 19:00
4, 5, 6, 8, 9 września, godz. 19:00

Michalina Łabacz (Mela Dulska), Paulina Szostak (Hesia Dulska) w Moralności pani Dulskiej Gabrieli Zapolskiej w reżyserii Anny Augustynowicz. Fot. Tobiasz Papuczys

Małgorzata Kożuchowska (Pani Dulska), Gabriela Muskała (Juliasiewiczowa z Dulskich) w Moralności pani Dulskiej Gabrieli Zapolskiej w reżyserii Anny Augustynowicz. Fot. Tobiasz Papuczys

